Nalot dywanowy na kulturę niekomercyjną

W ostatnim tygodniu codziennie otrzymywaliśmy z mediów informacje o pomysłach lub decyzjach urzędników warszawskich o charakterze bomb atomowych: likwidacja Państwowego Instytutu Wydawniczego, zamknięcie Opery Kameralnej, koniec Teatru Dramatycznego w formule teatru artystycznego. Czy taka sytuacja jest konieczna i niezmienna do czasu wyborów do Rady Warszawy w 2014 roku?

W ostatnim tygodniu codziennie otrzymywaliśmy z mediów informacje o pomysłach lub decyzjach urzędników warszawskich o charakterze bomb atomowych: likwidacja Państwowego Instytutu Wydawniczego, zamknięcie Opery Kameralnej, koniec Teatru Dramatycznego w formule teatru artystycznego.

Minister Grad poddał Państwowy Instytut Wydawniczy w stan likwidacji w związku z 7- milionowym długiem. Minister Zdrojewski zapowiada przejęcie PIW-u, który ma stać się organizacją kulturalną, a nie firmą. Piękna obietnica. Będziemy przyglądać się wdrażaniu i realizacji tego pomysłu. Zniknie najdłużej działające polskie wydawnictwo. Sejmik Województwa Mazowieckiego dziesięć dni temu podjął nową uchwałę zmniejszającą o 4,5mln zł dotację podmiotową, którą przyznano w grudniu dla Warszawskiej Opery Kameralnej, czyli w trakcie roku finansowego dotacja została zmniejszona o prawie o 25%. Pół roku przed wygaśnięciem kontraktu Pawła Miśkiewicza w Teatrze Dramatycznym żyjemy spekulacjami o przyszłości największej warszawskiej niekomercyjnej sceny. W poniedziałek dowiemy się, na jakich zasadach Biuro Kultury zamierza powołać następnego dyrektora. Dorzucić do listy wydarzeń można również sposób eksmisji skłotu Elba, która wydaje się odwetem warszawskiej Platformy Obywatelskiej za „Kolorową Niepodległą” i powiązania skłotersów z Antifą. W trakcie próby eksmisji pojawił się jeden radny, jeden poseł i jedna posłanka. Nie było nikogo z urzędników miejskich i dzielnicowych.

We wszystkich przypadkach mamy do czynienia z podejmowaniem decyzji na wzór militarny. Obecna władza wydaje rozkazy do wykonania, nie szuka wspólnych rozwiązań z instytucjami, organizacjami, kolektywami, których dotyczą drastyczne zmiany. Czy taka sytuacja jest konieczna i niezmienna do czasu wyborów do Rady Warszawy w 2014 roku?

Najbliższy czwartek, 29 marca, będzie wielkim dniem dla warszawiaków. Dokument określający sposób wypracowania strategii, jak i ramy rozwoju kultury do roku 2020 zostanie przedstawiony do głosowania na Radzie Warszawy. Największą zdobyczą Programu Rozwoju Kultury jest obligatoryjne włączenie strony społecznej w procesy decyzyjne urzędników. Dokument stanie się aktem prawnym, czyli będziemy mieli prawo dyskutować z władzą jako partnerzy – nie jako petenci lub ofiary – jak było do tej pory.

Kto ma wolne lub może wyjść z pracy, niech przyjdzie i będzie świadkiem. Obrady Rady rozpoczynają się o godz. 10:00, głosowanie nad PRK zapewne ok. 12:00.

Czy, my obywatele, skorzystamy z tego narzędzia? Jak szybko pomożemy urzędnikom przyswoić model wspólnej zmiany rzeczywistości? Czy obecna kadra urzędników miejskich jest gotowa na oddanie części władzy w ręce obywateli?

27 marca 2006 warszawskie Prawo i Sprawiedliwość, ignorując stronę społeczną, rozpoczęło eksmisję klubu Le Madame. Na jesień władzę w Radzie Warszawy przejęła Platforma Obywatelska...

Rewolucje przychodzą razem z pierwszymi promieniami wiosny.
Trwa ładowanie komentarzy...